Bękarty idei gnieżdżące się na ludzkim odruchu sensu i przetrwania. Pożądające przemożnego nieumiarkowanego wpływu, czasami nawet nad językiem i ortografią. Przejmujące kontrolę nad epistemologią i decyzjami jednostek, pchające je do małych i wielkich poświęceń. IZMy.
Wprawiają masy i grupy w ruch wirowy, ścierające się wzajemnie o prymat wybranego aspektu cywilizacji nad innym. Obelisk władzy w centrum wydarzeń to mityczne miejsce umożliwiające uzurpatorowi bycie tym jedynym, tym, który z wierzchołków instytucji, prawodawstwa i kształtu ładu wskazuje aksjomat słuszności. Pod nim trwa jarmark, o niego toczą się jałowe debaty i okrutne wojny, nieustający hurgot naganiaczy i ideologów, brzmią zagrzewające do walki pieśni i lament pokonanych.